Od czasu diagnozy jestem w stanie zagrożenia życia, do tego doszły ataki padaczki z bezdechami narazie lekooporne jak mam w takim stanie pracować? Najłatwiej oceniać nie wie Pani jak mi jest ciężko i wstyd prosić o pomoc
Życzę oczywiście dużo zdrowia, szybkiej operacji i rozwiązania problemów zdrowotnych, ale to upublicznienie ma jeden cel: finansowy, kto chce niech oczywiście wspiera ale w takiej trudnej sytuacji do wsparcia jest ops, rodzina w pierwszej kolejności,
Znam wielu ludzi chorujących, potrzebujących wsparcia ale nie wszyscy wpadają na pomysł zbiórek, przecież pobyt w szpitalu i operacje finansuje NFZ
Całe życie? Takie słowa bardzo ranią... Od narodzin synka czyli 11 lat tylko dorabiałam, potworne bóle brzucha ciągle zmęczenie,zawroty głowy bóle całego ciała utrudniały mi podjęcie pracy. A wie Pani dlaczego? Bo już ta endometrioza była... Dopiero po 11 latach usłyszałam diagnozę. Proszę nie oceniać jak nie zna Pani sytuacji. Nie chcę pani pomóc ja to doskonale rozumiem... Ale proszę nie pisać rzeczy,które w tej sytuacji wbijają mi nóż w serce
Przecież tego typu operacje robią na kasę chorych ...moja mama też miała a jeżeli chodzi o dojazdy itd to dlaczego ludzie mają się na to składać każdy pracuje i na swoje wydatki i obowiązki a Pani Iwona całe życie nie pracowała i na inne rzeczy miała...No niestety czas najwyższy wziąść za pracę! Ale zycze zdrowia i w końcu tej operacji żeby mogła p.Iwona wziąść się w końcu do pracy ! Zdrowka